Jak się bić?

Jak się bić?

Czasami zdarza się, że sytuacja zmusza nas do walki… czy tego chcemy czy nie. Bywa że nie mamy wyboru i musimy podjąć jakieś działania, gdyż w innym wypadku zostaniemy pobici.

Oto kilka rad dla osób pragnących wiedzieć, jak się bić(a właściwie nie dać się pobić) na ulicy/w barze/w klubie/na stadionie/gdziekolwiek indziej, nie posiadających żadnego doświadczenia w sztukach walki. Ci którzy coś trenują mają lepsze, skuteczniejsze sposoby samoobrony. Ten poradnik jest dla osób które nie umieją się bić.

Rzeczy, o których należy pamiętać w czasie walki „poza ringiem”:

1.Walka zawsze wiąże się z ryzykiem

2.Walka zawsze wiąże się z ryzykiem

3.Walka zawsze wiąże się z ryzykiem

4.Jeśli wciąż nie zrozumiałeś pierwszych trzech punktów, zacznij od początku

5.Jeśli czujesz że istnieje chociaż niewielka szansa, że nie wygrasz walki, a możesz uniknąć jej bez strat materialnych i uszczerbku na zdrowiu, zrób to. Jeśli nie, spróbuj dyplomacji. Jest ona równie, jeśli nie bardziej skuteczna. Siła argumentu jest lepsza niż argument siły… a w każdym razie mniej boli.


6.Jeśli jednak jesteś zmuszony czegoś bronić, i zdecydujesz się walczyć, czytaj dalej.

7.Jeśli przeciwnik posiada broń, nóż, pałkę, siekierę, tulipana(rozbitą butelkę), czy jakikolwiek rodzaj broni, rozważ ponownie punkt piąty. Czasami życie i zdrowie jest ważniejsze.

8.Jeśli nadal chcesz walczyć, musisz liczyć się z tym że zostaniesz uderzony… i to nie raz.

9.Uderzenie boli, więc jeszcze raz przemyśl punkt ósmy. Jeśli zaakceptujesz ten fakt, możesz podjąć walkę.

10.Jeśli zdecydowałeś się na walkę, to musisz zrobić wszystko co możesz, aby ją wygrać. Przegrana nie wchodzi w grę, bo gdyby wchodziła, powinieneś wycofać się zgodnie z punktem piątym.

11.Aby wygrać, musisz walczyć na serio. Zero wahania, zero litości, zero odpuszczania. Twój przeciwnik sam się o to prosił, Ty chciałeś uniknąć walki. On nie będzie miał litości. Gdyby nie to wcale by nie zaczynał.

12.Mając do wyboru miejsce walki, postaraj się o zapewnienie sobie drogi ewakuacji. Gdy walka toczy się w zamkniętym pomieszczeniu, postaraj się aby wyjście było za twoimi plecami. Zawsze lepiej jest się zabezpieczyć. Wycofanie się jest możliwe w trakcie walki, jednak jest o wiele trudniejsze, i należy robić co tylko się da aby to sobie ułatwić.

13.Wycofanie się to nie ucieczka! Nie Ty chciałeś tej walki, nie Ty ją zacząłeś, więc nie czuj się zobowiązany do uczestnictwa w niej. Tak, wiem że posiadasz swój honor oraz godność, ale trudno zachować ją będąc bitym do nieprzytomności i poniewieranym na wszystkie możliwe sposoby.

14.Jeśli przeciwników jest dwóch lub więcej, ponownie rozważ punkt piąty! Jeśli dalej jesteś zdecydowany walczyć, kolejne punkty czytaj uważnie, nawet po kilka razy. (dodatek dla dwóch i więcej przeciwników jest poniżej)

15.POZYCJA. Stopy rozstawione na szerokość ramion, ręce w górze, pięści przy podbródku, łokcie chroniące tułów. Nogi nieco ugięte, lekko stojące na stopach. Pozycja rozluźniona, lekko pochylona, NIGDY sztywna, spięta i wyprostowana. Podbródek trzymany nisko, oczy skierowane na przeciwnika. Staraj się być ciągle w ruchu, poruszając się posuwistymi krokami, kątem oka spoglądając na podłoże aby o nic się nie potknąć. Jeśli stracisz równowagę i się wywrócisz, masz problem. I to duży. A poza tym… cały czas obserwuj przeciwnika!

16.Przeczytaj jeszcze raz punkt piętnasty.

17.Przeczytaj jeszcze raz punkt piętnasty.

18.Jeśli uważasz, że punkt piętnasty pamiętasz wystarczająco dobrze, aby wyrecytować go z pamięci, zrób to i sprawdź wynik. Jeśli nie uwzględniłeś wszystkiego, powtórz punkty 15,16 i 17. To naprawdę ważne.

19.Na pewno nie było łatwiej uniknąć walki? Jeśli nie, czytaj dalej

20.Zachowaj spokój. Adrenalina z pewnością zwiększa możliwości fizyczne organizmu, lecz nie zawsze jest dobrym doradcą. Cierpliwość, rozsądek, opanowanie to podstawy uniknięcia obrażeń.

21.Jeśli nie jesteś pewien swoich umiejętności bojowych, przeanalizuj ponownie punkt piąty. Jeśli coś tam umiesz, lecz nie czujesz się dobry w kopaniu, nie kop. Pięści i łokcie są dużo bezpieczniejsze w użytkowaniu.

22.Korzystając z pięści, odpowiednio je zaciskaj. To ważne. Uderzaj kostkami. To też jest ważne. Jeśli nie wiesz dlaczego, dowiesz się w trakcie walki. Ale wtedy będzie już za późno.

23.Jeśli możesz, włóż cokolwiek pomiędzy palce. Nie, nie łap jeża, pudełka szpilek ani kaktusa. Ale zwykła trawa, ziemia, monety lub kamienie bywają pomocne. Najlepiej mieć przy sobie kastet, lecz nie każdy nosi go ze sobą codziennie. To nie jest honorowe? Zawołajmy sędziego! Oj, chyba obecnie go nie ma. A przeciwnik już na Ciebie naciera. Czyli trzeba się bronić… a najlepszym sposobem obrony jest atak.

24.Trzymaj nadgarstek w jednej linii z przedramieniem. Dzięki temu go nie złamiesz, a Twoje ciosy będą silniejsze. Jakie ciosy? Jaka jest najskuteczniejsza taktyka, jeśli nie masz zbyt dużego pojęcia o walce?

25.Prosty

26.Prosty

27.Prosty

28.Prosty! Żadnych sierpowych! Sierpowy jest za wolny, zbyt czytelny. I zapewne nie umiesz się nim posługiwać, więc byłby to tylko tzw. cep. Prosty jest najszybszy, najskuteczniejszy, i najbardziej bezpieczny przy wykonywaniu. Podczas zadawania ciosów pracuj całym ciałem. Zwiększy to ich siłę.

Nie kombinuj. Jedyną kombinacją jaką możesz zastosować, są dwa proste. Lewy i prawy. To tak zwane: „raz-dwa”

29.Atakując, trzymaj gardę!

30.Wcześniej przeczytałeś już, że będziesz uderzany. Tak, to prawda! Niby po co innego trzymasz gardę?

31.Nie ważne jaką byś miał gardę, wszystkich ciosów raczej nie unikniesz.

32.Gdy oberwiesz, przypomnisz sobie punkt dziewiąty.

33.Oddychaj. Wdech, wydech. Wdech kiedy jesteś w stanie, wydech najlepiej w momencie zadawania ciosu. To także zwiększy jego siłę.

34.Możliwe jest, że dojdzie do zwarcia. Wtedy nie możesz zadawać ciosów. Ale nie możesz też być nimi uderzany. Przynajmniej przez chwilę.

35.Wykorzystaj tę chwilę jak najlepiej, aby mieć przewagę. Postaraj się być na górze.

36.Jeśli będziesz na dole, i szybko tego nie zmienisz, zapewne przegrałeś.

37.Nie daj się dusić.

38.Jeśli udało Ci się wygrać, nie cwaniakuj. Wycofaj się jak najszybciej, powtarzając że to nie Ty zacząłeś.

 

Jeśli przeciwników jest dwóch lub więcej:

 

1.Czemu do tej pory się nie wycofałeś?? Jeśli jeszcze możesz to zrobić, zrób to. Jeśli chcesz walczyć, czytaj dalej.

2.Pamiętaj o wszystkim, co przeczytałeś do tej pory. Jeśli nie pamiętasz, przeczytaj jeszcze raz.

3.Manewruj tak, aby przeszkadzali oni sobie wzajemnie, stojąc jeden za drugim. Aby tego dokonać, ruszaj się szybciej niż oni.

4.Staraj się możliwie jak najczęściej mieć przed sobą tylko jednego przeciwnika, drugi niech będzie za nim, lub odpowiednio daleko od Ciebie.

5.Nie daj się otoczyć. A tym bardziej nie wbiegaj pomiędzy nich. Nie obronisz się przed wszystkimi ciosami.

6.Oszczędzaj siły. Musisz rozłożyć je na większą liczbę przeciwników.

7.Jeśli zostaniesz powalony na ziemię i kopany, skul się do pozycji „grzyba”. Ciało skulone, plecy wystawione do góry, ręce chronią organy wewnętrzne, głowa przyciśnięta do klatki piersiowej. I tak już przegrałeś, ale to nie znaczy że masz wylądować w szpitalu.

 

Podsumowanie:

 

1.Walcząc poza ringiem, nie obowiązują Cię żadne reguły. Przeciwnika również, ale on o tym doskonale wie.

2.Staraj się stosować do zasad, które opisałem powyżej. Nie gwarantują one zwycięstwa, ale zwiększają na nie szanse.

3.Ten poradnik jest dla ludzi niemających wiele do czynienia ze sportami walki. Trenowanie jakichkolwiek sztuk walki pozwala na postępowanie w inny sposób, zależnie od tego czego się nauczyło. Jednak niektóre zasady są uniwersalne i niezmienne.

 

Mam nadzieję że poniższy filmik pokazuje w miarę odpowiedni sposób, jak można poradzić sobie z przeciwnikami. Mi osobiście bardzo się on spodobał :) Gość porusza się w odpowiedni sposób, stara się walczyć z jak najmniejszą liczbą przeciwników na raz, i co najważniejsze, trzyma gardę. Proste… i bardzo skuteczne ;]

 

zobacz także:

Muzyka motywacyjna
Gry i zabawy bokserskie
Śmieszne – Jak NIE NALEŻY boksować

15 komentarzy

  1. Oskar
    Gru 22, 2013 @ 20:06:05

    Witam zdecydowałem się przeczytać ten poradnik bo zostałem pobity opisze to : ogółem mam lat 15 jestem dosyć szczupły siły uderzenia jakieś specjalnie mocnej nie mam waże około 61 kg 185 cm wzrostu . To było tak że wiedziałem że wpierdziel mnie czeka bo miałem spine z dawnymi kumplami po prostu szedłem do kolegi a oni za mną było ich 10 czekając na kolege zauważyłem ich jeden z nich podszedł i dął mi cześć ja gupi się przywitałem myśląc że chcą porozmawiać i wtedy dostałem tube prosto w nos nie czułem bulu i z tego co pamiętam biło mnie 3 i po ciosie w twarz zasłoniłem ją rękoma i się schyliłem byłem okładany w boki i tył głowy i w plecy przez chwilę chciałem sie zacząc bić ale nie było opcji żeby sie wydostać okładali mnie z każej strony w trzech i uratowało mnie to że trzymałem garde i się schyliłem ale czuje się niedowartościowany jak frajer i zamierzam się uczyć bic w takich sytuacjach .

    Reply

    • Kuba
      Sty 01, 2015 @ 01:23:54

      Stary, jeśli było ich wielu nie czuj się niedowartościowany…I takie pobicia możesz ze spokojem zgłosić na policję :)

      Reply

  2. Eddy
    Sty 05, 2014 @ 00:39:24

    Przeczytałem to co piszesz i szczerze mówiąc, jestem ciekaw czy ty się chcesz na nich odegrać czy coś ? Kurde nie wiem heh jak chcesz się zemścić to nie tak, że na wszystkich podejdziesz do nich do 10 i bijesz ie tak się nie dasz rady chyba ze ekipa. Ja ci radze naucz się bić tak dobrze ale najważniejsze to jest zęby się bać to jest podstawa. Drugie to żeby drugi raz nie dać sb dostać baty. Musisz im udowodnić, że nie mogą zaczynać do cb. Dla mnie podstawa to szybkość może ktoś być silny ale wolny a ty za to szybki i tu masz przewagę. !

    Reply

  3. kuba
    Lut 05, 2014 @ 18:50:58

    tak samo jest w szkole jezeli się nie stawiasz to będą cię wykorzystywali

    Reply

  4. Mxiu
    Lut 09, 2014 @ 09:58:43

    Musisz ziomek zaczac chodzic na siłownie ,ostro trenowac dieta ale bez sterydów bo to lipa .
    nauczyc sie troche bic i złapac tych trzec co ci najebało a przedewszystkim temu co reke ci podał zjedz go jak szmate a tak wybudujesz sobie respekt i szcun pozd!

    Reply

  5. Hubert
    Maj 27, 2014 @ 20:08:04

    Co jeśli przeciwnik jest wyższy? silniejszy i bardziej doświadczony? Strach patrzy z jego ohydnych oczu, miałem jedną sprzeczkę, zaatakował mnie a ja się nie ruszałem, ani nie broniłem. Dostałem po twarzy i jak by nigdy nic wróciłem do domu, jutro będzie lepiej, te rady się przydadzą.

    Reply

  6. sajmon
    Cze 10, 2014 @ 18:41:51

    DZeki ! Pomoglo… (bardzo) Mam 16 lat ,nie jestem za wysoki a dzieki temu „dojebalem” dwom fagasaom mojej bylej… :) Naopowiadala im ciekwae historie i dowiedzialem sie ze jeden chce sie bic … Gosciu cwiczy mma i ma 17 lat byl odemnie sporo wiekszy tak jak jego kolega ,a ta glupia su… chciala zobzcyc jak dostane wpierdol.
    Nie chcialem sie osmieszyc wiec przeczytalem poradnik oraz ogl filmik :) Skoczyl pierwszy ale zagasilem go dwoma prostymi jednak gdy jego kolega zobaczyl ze cos jest nie tak zaczol mnie kopac … Wyczymalem i wtedy to ja pokazalem co potrafie nie odpuscilem do k nie zaczeli uciekac … Wielkie dzieki… !!! :D (sory za bledy itp)

    Reply

  7. Krfafy
    Lip 27, 2014 @ 15:41:21

    Jest jedna prosta technika co skasuje każdego. Petara w jądra. Nieważne czy kopniakiem czy pięścią. Zawsze się sprawdzi a przeciwnik raczej po mocnym nie wstanie. Baa – Bd go miał na widelcu bo bd leżał.

    Reply

  8. Vicio
    Paź 08, 2014 @ 21:07:43

    No pięknie… A ja szedłem z moją laską na balety i trafił się jej były. Co tu dużo mówić, zaczął skakać ostro. Ni chciałem się dać sprpwokować, ale ile można słuchać przy dziewczynie?!!! Walnąłem go raz w nos, no i teraz mam za swoje – artykulik z Kk: 157 Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. http://www.eporady24.pl/bojka_a_pobicie,pytania,6,63,8300.html Skubaniec zawzięty i papugę wynajął więc pewnie pójdzie mi ostro po kieszeni… Czasem lepiej ćwiczyć uniki…

    Reply

  9. Hardcorcs
    Lis 01, 2014 @ 16:53:31

    Do mnie czepiało się dwóch ze szkoły dostali po ryju i poszli.

    Reply

  10. Tak
    Lis 23, 2014 @ 22:47:58

    To że dajecie rade sobie w bójce , to nie znaczy ze jesteście dobrzi , zawalczcie z bokserami, tkd itf (w niektórych sekcjach podobne do kickboxing) , kickbokserami , muay thai , zapaśnikami , judokami , brazylisjimi jj ,karatekami ,mma fighterów (z przeciwnikami co trenują +5lat) i o wiele więcej a zobaczycie to nie to samo co walka z kolegami co tylko myślą że w nos trafią i po sprawie , powiem wam skuteczne są kopnięcia front kicki i low kicki i high kick(najtrudniejsze moim zdaniem ) no i proste jak tu kolega powiedział .Gościa uderzysz w splot słoneczny a będzie się gorzej czuł niż po uderzeniu w nosa , naprawdę
    Więc jeśli nie trenujecie to nie zadzierajcie , pewność siebie to dobra sprawa ale gubi :) jak umiecie się bić , to po co marnować czas ,zapiszcie się do wymienionych sztuk walki , bez treningu daleko nie zajedziecie! Polecam też Krav Mage lub ciekawe style Combat , też skuteczne.

    Tu ktos napisał że siłownia , no tak siłownia ale lepiej bez sterydów a jeśli już chcecie być fighterami doświadczonymi to lepsze będzie Street Workout lepsze niż na siłowni które uderzenia są wolniejsze,ale mimo to silne. Street Workout to siła , szybkość i te dwia cechy i jak wchodzisz na bójke to jak bruce lee hehe , no dobra szybkość nawet Mike Tyson trenował , ćwiczył pompki , brzuszki i ogólnie ograniczał treningi z ciężarami :) Siłownia dobra też dla fightera,ale przeciwnik im większy tym wolniejszy , a najszybciej uderza się wtedy kiedy ktoś ma mniejszą wagę a nie większą! więc napewno same treningi na siłowni zmiejszą wam dynamike uderzenia , chyba że będziecie trenował wytrzymałościowe ,mój ojciec ma wage 70kg (wieloletnie treningi , doświadczenie w walkach ,mieszka w wiosce,ale trenował karate i judo no i troche boksu) , rozwalił gościa 90kg i to mięsniaka a nie jakiegoś tłuszczyka ha ( jeśli nie wierzycie mi to wasza sprawa ,ja swoje wiem ).

    Reply

  11. monika kaminska
    Lis 25, 2014 @ 19:38:14

    panowie to jeszcze nic , ja choruje i mam krotkie wlosy jestem biegaczka ubralam dres i poszlam biegac po parku.nagle dwuch dresow naskoczylo na mnie i zaczeli mnie okropnie bic wolali ty pedale .(mysleli ze jestem facetem) pobili mnie i uciekli

    Reply

  12. Nieznajomy
    Maj 18, 2015 @ 19:20:11

    Pamiętam że dzisiaj gdy biłem się nie odniosłem dużych obrażeń [w sumie przeciwnik to był taki duży silniejszy ale głupszy] Ja mu wybiłem zęba jedynie mój poważny uraz to był koło oka. Koleś się bić nie umiał, często się zamachiwał i nie trafiał szczerze: na 4 ciosy [z plaskacza on nie umie się najwidoczniej bić] dostałem 2 razy a ja zadałem mu 6 ciosów jedynie jednym się raz za machłem bo mam krótsze ręce. Nie polecam się bić ale cóż wiecie jakie są GIMBY

    Reply

  13. trochu
    Maj 31, 2017 @ 08:59:35

    jeju ja walcze niezawodowo ale zawsze wiem ze kazdej walki sie nie da wygrac ale tez zawsze wiem ze nie moge sie poddac bez bicia honor dla najwyczymalszych

    Reply

  14. Jasiek
    Cze 17, 2017 @ 21:31:30

    Chłopaki, w waszym wieku rok różnicy to jest przepaść. Ja poczułem się pewnie dopiero po skończeniu 16 roku życia. Wcześniej byłem bezradny. żeby się bić trzeba mieć trochę tężyzny fizycznej. Inaczej klapa.

    Reply

Napisz odpowiedź

*

Copyright © Trening Bokserski. Wszystkie prawa zastrzeżone.